¡Viva POTOSI!

Potosi, w XVII wieku srebrem plynace, bylo jednym z najwiekszych i najbogatszych miast na swiecie. Niestety, cale owo srebro i inne cenne metale plynely wprost do sakiew Korony Hiszpanskiej, anizeli do kieszeni miejscowych czy afrykanskich niewolnikow, ginacych setkami w kopalniach ‘Cerro Rico‘.

Ciekawostka jest to, iz nazwe miasta wywodzi sie od slowa ‘potocsí‘, ktore w jezyku ajmara znaczy tyle co – grzmiacy halas lub od onomatopeicznego slowa keczua ‘potoq‘, ktore odtwarza dzwiek mlota uderzajacego o metal. Dzwiek ten do dzis zreszta slyszany jest w kopalniach ‘Bogatej Gory’. Mimo iz ikona ta wpisana zostala na liste Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, dzis grozi zawaleniem, co niestety mogloby sie przyczynic do calkowitego upadku legendy tego pieknego miasta…

boliviainmyeyes

‘Cerro Rico’, Potosi

Slawa Potosi przeniknela do literatury pieknej za sprawa Miguela Cervantesa, ktory w swoim wiekopomnym dziele Don Quijote de la Mancha (tom 2, rozdzial LXXI) odniosl sie do bogactwa miasta tymi slowy:

Si yo te hubiera de pagar, Sancho ―respondió don Quijote―, conforme lo que merece la grandeza y calidad deste remedio, el tesoro de Venecia, las minas del Potosí fueran poco para pagarte (…)

Jezeli mialbym tobie zaplacic, Sancho odpowiedzial Quijote, jak znaczenie i charakter lekarstwa na to zasluguje, skarby Wenecji, kopalnie Potosi nie bylyby wystarczajaca zaplata (…)

W mowie potocznej ukulo sie wiec powiedzenie iz cos jest ‘vale un Potosi’, czyli ‘warte fortune’.

7 listopada 1810 roku, argentynski oddzial armi dowodzony przez Juana José Castelli, pokonal rojalistow w bitwie pod Suipacha, inspirujac tym samym powstanie mieszkancow Potosi wszyskich klas spolecznych przeciwko dominacji hiszpanskiej, ktore rozpoczelo sie 10 listopada aresztowaniem hiszpanskiego gubernatora.

Z tej okazji kazdego roku Potosi swietuje swoj dzien. A ja tradycyjnie dedykuje wszystkim piosenke. A jezeli mowimy o Potosi, to nie mozemy zapomniec o TINKU – melodii i tancu wywodzacych sie z pieknego regionu Potosi* (nie mylic z rytualem el Tinku). Mojego ulubionego! Posluchajcie, zobaczcie, a zrozumiecie dlaczego:)

Los Kjarkas – T’una Papita (Tinku)

* Tak, to wlasnie w Departamencie Potosi znajduja sie

Jak dla mnie, jest to najpiekniejszy i najciekawszy region Boliwii.

P.S. Jezeli chcielibyscie dowiedziec sie wiecej o dzisiejszym Potosi, zajrzyjcie do mojej zeszlorocznej relacji z wycieczki do jednego najwyzej polozonych miast na swiecie* —> KLIK.

***

Potosi, in the seventeeth century flowing with silver, was one of the largest and richest cities in the world. Unfortunately, the whole silver and other precious metals flowed directly to the Spanish crown, instead of the pockets of local and African slaves, hundreds of whom had died in the mines of ‘Cerro Rico‘.

Interestingly, the name of the town derives from the word ‘potocsí’, which in Aymara language means the same as – thunder noise, or from the onomatopoeic Quechua word ‘potoq‘, which recreates the sound of the hammer striking the metal. The sound which is heard to this day in the mines of a ‘Rich Mountain’. Today, despite being protected as Cultural Heritage of UNESCO, the iconic hill is in danger of collapsing, what unfortunately could contribute towards the fall of the legend of this beautiful town…

Welcome to Bolivia - Andes & Amazonia

fot. andes-amazonia.com

The fame of Potosi was immortalized in a literature by Miguel Cervantes, who in his memorable work ‘Don Quijote de la Mancha’ (Volume 2, Chapter LXXI) referred to the wealth of the city in these words:

If Sancho,” replied Don Quixote, “I were to requite thee as the importance and nature of the cure deserves, the treasures of Venice, the mines of Potosi, would be insufficient to pay thee.

The term ‘vale un Potosi’ found it’s way to common language meaning something ‘worth a fortune’.

On November 7, 1810, Argentine army commanded by Juan José Castelli, defeated the royalists at the Battle of Suipacha, inspiring  the inhabitants of Potosi of all social classes, to fight against the Spanish domination. The uprising had started on November 10, with arresting Spanish governor.

Traditionally, Potosi celebrates this day each year. On this occasion, I present you with the song. And if we talk about Potosi, then we can not forget about Tinku – the melody and dance derived from the beautiful region of Potosi* (not to be confused with the ritual of El Tinku). My favorite one! If you listen and watch carefully to T’una papita by Los Kjarkas, you will understand why:)   —> Up!

* Yes, precisely in the Department of Potosi are located:

In my opinion, this is the most beautiful and the most interesting region of Bolivia.

P.S. If you wanna learn more about today’s city of Potosi read about my trip to the one of the highest cities in the world —> CLICK.

 

Bolivia’s Icons: The Myth of Volcán Tunupa & Salar de Uyuni

Wulkan Thunupa (or Tunupa) – jest jednym z najwazniejszych, najbardziej imponujacych i charakterystycznych szczytow Boliwii, dzieki swoim naturalnym, kulturowym, spolecznym i religijnym konotacjom. Ten uspiony wulkan o wysokosci 5321 m.n.p.m., znajduje sie w departamencie Potosi, na polnoc od najwiekszej pustyni solnej swiata – Salar de Uyuni, i jest uwazany za swieta gore ludu Aymara.

Zastanawialiscie sie kiedys, jak powstala slynna pustynia solna?  Co madrzejsi powiedza, ze jest ona pozostaloscia po morzu. Ale morza nawet najstarsi gorale nie pamietaja, przekazujac sobie z pokolenia na pokolenie taka oto historie:

Legenda glosi, iz dawno temu wulkan byla piekna kobieta o imieniu Thunupa, ktora najbrdziej na swiecie pragnela by o nia zabiegano. Wraz z uplywem czasu, Thunupa zaszła w ciaze i urodzila syna, ktorego ojciec byl nieznany. Wszyscy zalotnicy oferwali Thunupie opieke nad dzieckiem, a gdy ta odmowila, w desperacji porwali dziecie, ukrywajac je w Colchani. Dzis mozna w tym miesjcu zobaczyc male gory, ktore symbolizuja zaginione dziecko. Thunupa, ktora kochala swojego syna, z tesknoty wylewala z oczu rzeki lez, a z piersi – mleka. Gdy tak rozpaczala, lzy i mleko rozprzestrzenily sie po calym regionie, tworzac biale solne jeziora, dzis znane jako Salar de Thunupa i Salar de Uyuni, nad ktorego horyzontem dumnie goruje wulkan Thunupa.

Volcano Tunupa & Salar de Uyuni

Inna wersja legendy glosi, ze Thunupa byla kobieta z poludnia, ktora wyszla za maz za Azanaquesa z rejonu Huari. Mezczyzna lubil biesiadowac i pic alkohol. Podczas jednej ze sprzeczek malzenskich, Azanaques ciezko pobil zone, ktora w tym czasie nosila w swoim lonie dziecie. Thunupa postanowila uciec od meza z nowo narodzonym Sullkiem. Ciezko ranna, zatrzymala sie na kilka godzin na obrzezach San Pedro de Condo. Znalazla tam kilka ziol leczniczych, ktorymi opatrzyla swe rany, a nastepnie kontynuowala podroz. Po drodze jednak z jej ciala kapala krew, ktorej krople przeksztalcily sie w trzy male czerwone wzgorza , nazwane Wila- Wila (‘krew z krwi’).

W tym samym czasie, rozwscieczony Azanaques zarzadzil poszukiwania. Wraz ze swymi poplecznikami ruszyl sladami zony i syna. Tymczasem Thunupa zatrzymala sie by przygotowac posilek. Z gliny i skal granitowych zbudowala piec, w ktorym po latach powstala wies Quillacas, dzis miejsce pielgrzymek. Jej mieszkancy opowiadaja, ze Thunupa gotowala posilek wsrod trzech pobliskich wzgorz i dlatego te gory sa dzis czarne, okopcone dymem z jej ogniska.

Na swojej drodze Thunupa pozostawila takze swoje slady w ksztalcie gigantycznych sandalow. Jej pelne piersi rozlewaly mleko po plaskim terenie, kiedy szla w kierunku Pampas Aullaguas. W swoim pospiechu nie zauwazyla, ze z jej ch’ uspa, torebki, wyciekalo ‘pitu‘ (?), ktore rozlalo sie na calej pampie. Mieszkancy mowia, ze przeksztalcilo sie ono w piasek, a mleko z jej piersi, w sol. Solna pustynia znajduje sie niedaleko miejscowości Pampa Aullagas,  obejmujac okolice dziesiejszego miasteczka Salinas de Garcia Mendoza, gdzie Thunupa zamieszkala, wolna od swoich przesladowcow.

Volcano Tunapa & Salar de Uyuni

A wedlug jeszcze innej legendy Aymara, Thunupa byla mezczyzna, bogiem wulkanow i blyskawic lub jeszcze inaczej – bogiem morza, jezior i rzek. Skad tak glebokie rozbieznosci w historii o Thunupie? Mysle, ze nieprzypadkowo sa one odbiciem roznych sytuacji spolecznych, panujacych (nie tylko) w Boliwii: rozwiazla kobieta, samotna matka, mszczacy sie zalotnicy, zona bita przez meza alkoholika, wreszcie mezczyzna – bog. Kazdy wierzy w to co chce i jak mu jest wygodniej.

Zrodla: Boliwia Te Espera sitio Oficial & atlantisbolivia.org.

***

Volcano Thunupa (or Tunupa)- is one of the most important, imposing and iconic mountains of Bolivia, for its natural, cultural, social and religious connotations. A dormant volcano in the Potosí Department stands on the northern side of the Salar de Uyuni at an elevation of 5,321 m above sea level. Due to its outstanding location, on the border of the biggest salt flats in the world, the Volcano Tunupa is known as a holy mountain of the Aymara people.

Have you ever wondered how the famous salt desert was created? Wise people will say that it is the remnant of the sea. But even the oldest locals don’t remember the sea, instead passing from generation to generation this story:

According to legend, long ago the volcano was a beautiful woman Thunupa. All she ever wanted was to be courted. With the passage of time Thunupa became pregnant, giving birth to a child whose father was unknown. All the suitors offered to care for the child and in desperation they usurped the child from his mother to hide him in Colchani, where nowadays you can see small mountains that symbolize the lost baby. Thunupa who loved her son very much, began to mourn and pour milk from their breasts and while she wept, her tears and breast milk spread throughout the region becoming what is today the Salar de Thunupa and Salar de Uyuni.

Another legend has it that Thunupa was a woman from the south, who married Azanaquesa from ​​Huari. Her husband liked to dine and drink heavily. During one of the arguments, Azanaques beat up his wife, who at that time was pregnant with a baby. Thunupa, badly wounded decided to run away with a newborn Sullka. She stayed for a couple of hours on the outskirts of San Pedro de Condo, where she found several medicinal herbs to heal her wounded body. Then she continued her journey. Along the way, however, she dripped blood, which later has been converted into three small hills of reddish earth, named Wila-wila (“blood-blood”).

At the same time, the enraged Azanaques ordered the search. He and his henchmen followed the tracks of his wife and son. Meanwhile, Thunupa stopped to prepare a meal. With clay and granite rocks she built an oven, in which later the village Quillacas was founded and today is a place of pilgrimage. Its residents report that Thunupa cooked meal among the three nearby hills and because of that these are today black with the smoke of her fire.

On her way Thunupa has also left the marks in the shape of giant sandal prints. Her full breasts spilled out milk on the flat ground as she walked towards Pampas Aullaguas. In her haste she didn’t noticed that her pito (?) had been leaking out of a small hole in the ch’uspa (bag) and had spread across the length of the pampa. Residents say, it turned into the sand, and the milk from her breast, into the salt. Salt desert is located near the town of Pampa Aullagas and even covering nearby town of Salinas de Garcia Mendoza, where Thunupa set up her new home, living peacefully away from her pursuers.

And according to yet another Aymara legend, Thunupa was a man, a god of the volcanos and thunder or/and a god of the sea, lakes and rivers. Why such deep divergences in the history of Thurnupa? I think it isn’t the coincidence that they are a reflection of different social problems, present (not only) in Bolivia: promiscuous woman, a single mother, grievous suitors, wife beaten by her alcoholic husband, and finally the man – god. At the end, everybody believes in what he wants and what he is comfortable with.

Volcano Tunapa & Salar de Uyuni

Source: Bolivia Te espera sitio oficial & atlantisbolivia.org.

‘Dakar’ 2014 in Bolivia!

Przygoda rozpoczęła się w 1977 roku, kiedy Thierry Sabine zgubił się na swoim motocyklu na pustyni w Libii podczas rajdu Abidżan -Nicea. Uratowany z piasków, wrócił do Francji obiecując sobie, że podzieli sie swoja fascynacja pustynia z innymi. Zaczął wiec planowac trase rozpoczynająca się w Europie, prowadzaca do Algieru, Agadezu i konczaca w Dakarze. Mottem rajdu zostaly slowa: “Wyzwanie dla tych, którzy jada. Marzenie tych, którzy pozostają w tyle “. Plan Sabine szybko stal się rzeczywistością i od tego czasu rajd Paryż – Dakar – wyjątkowe wydarzenie, otwarte dla wszystkich zawodników i niosące orędzie przyjaźni między wszystkimi ludźmi, nigdy nie przestal zaskakiwac i ekscytowac. W ciągu prawie trzydziestu lat, rajd Dakar przyniosl niezliczone sportowe i ludzkie historie.

Dakar przybył do Ameryki Południowej w 2010 roku, po zmianie sytuacji politycznej w Afryce, a w tym roku po raz pierwszy gosci w Boliwii! Nie muszę dodawac, jaka ekscytacje wywolal w Boliwijczykach fakt wspolorganizowania (z Argentyna i Chile) tak ważnej międzynarodowej imprezy. Wszyscy maja nadzieję, że Dakar przyczyni sie do rozwoju turystyki tego biednego kraju, po tym jak tysiace gosci z calego swiata (nawet 70) oraz miliony ludzi przed telewizorami, zobacza jedne z najbardziej wspanialych krajobrazow kontynentu Poludniowo-Amerykanskiego: otwarte przestrzenie Salar de Uyuni oraz departamentow Potosi (Villazón, Tupiza, Atocha, Uyuni,  San Pablo de Ipes, Colchaca, Tawa, Ika, San Pedro de Quemes and San Agustín) i Oruro (Garci Mendoza) – lacznie 830 km. Boliwia gosci odcinek siodmy (Salta – Uyuni) i osmy (Uyuni i Calama), 12 i 13 stycznia.

Trasa Dakaru będzie jednak przekraczac granicę argentynsko – boliwijska w sposob szczególny. Z powodu trudnosci geograficznych i klimatycznych, w tym roku tylko motocykle i quady beda scigac sie po bezdrozach Boliwii, ale jeśli wszystko pojdzie dobrze, z cala pewnoscia zobaczymy więcej ‘poscigow’ w przyszłości.

DAK14_TRACÉ_COMPLET_JUILLET

Grafika: http://www.dakar.com

Rząd boliwijski zrobił dużo, aby zadowolić organizatorów rajdu : przygotowal trasy, zbudowal infrastrukturę turystyczną: hotele, hostele, miejsca tymczasowego zakwaterowania. Krajowe linie lotnicze BOA, otworzyly nowe połączenie – z Cochabamby do Uyuni, a nawet zorganizowaly wielki pokaz mody na solnej pustyni!
Wiele lokalnych agencji turystycznych przygotowalo specjalne  pakiety dla fanów (2 dni w Uyuni z Cbba all inclusive za około 800 Bs.). A wszystko to w celu wypromowania boliwijskich cudow natury i pokazania swiatu, że Boliwia nie jest wrogim miejscem dla przyjezdnych.

Dakar Bolivia re espera (facebook)

‘Bolivia te espera’ (Facebook)

Wszystko ma jednak swoją cenę: od dluzszego czasu czytam w gazetach o planowanych blokadach dróg przez społeczności wiejskie, majace klopoty z wielkimi przygotowaniami do Dakaru. Także ekolodzy protestowali, iz tak wiele pojazdów ‘ujezdzajacych’ największą solną pustynię na świecie, będzie miało fatalny wpływ na ten jeden z najcenniejszych krajobrazów i ekosystemów na kontynencie.

Ja sama podzielam wszystkie obawy i jednocześnie mam nadzieję, że to wydarzenie, sledzone przez miliony ludzi na całym świecie, pomoże Boliwii w zbudwaniu solidnej podstawy nowoczesnej turystyki i otwarciu na swiat.

Kilka miesięcy temu marzylam, aby  zobaczyć Dakar na wlasne oczy, ale kiedy dowiedziałem się, że mój idol i legenda skoków narciarskich Adam Małysz nie przyjedzie do Boliwii, postanowilam zostac w tropikach i trzymac za niego kciuki na miejscu. Jak na razie, radzi on sobie wspaniale!

71427_391763900958659_1369992803_n

Fot. Adam Malysz Facebook page

Suerte!

Zrodla: http://www.dakar.com oraz http://www.boliviatravelsite.com.

***

‘The adventure began back in 1977, when Thierry Sabine got lost on his motorbike in the Libyan desert during the Abidjan-Nice Rally. Saved from the sands in extremist, he returned to France still in thrall to this landscape and promising himself he would share his fascination with as many people as possible. He proceeded to come up with a route starting in Europe, continuing to Algiers and crossing Agadez before eventually finishing at Dakar. The founder coined a motto for his inspiration: “A challenge for those who go. A dream for those who stay behind.” Courtesy of his great conviction and that modicum of madness peculiar to all great ideas, the plan quickly became a reality. Since then, the Paris-Dakar, a unique event sparked by the spirit of adventure, open to all riders and carrying a message of friendship between all men, has never failed to challenge, surprise and excite. Over the course of almost thirty years, it has generated innumerable sporting and human stories.’

Dakar came to South America in 2010, after the change in political situation in Africa. And this year 2014, for the first time it comes to Bolivia! I don’t have to say, how excited are people here to be co-hosts (with Argentina & Chile) of such an important international rally. Bolivia hopes, that Dakar will bust its tourism, after showing in TV the most stunning landscapes that South American continent has to offer: Salar de Uyuni and parts of Potosi (Villazón, Tupiza, Atocha and Uyuni,  San Pablo de Ipes, Colchaca, Tawa, Ika, San Pedro de Quemes and San Agustín) and Oruro (Garci Mendoza) – together 830 km. Bolivia will welcome the seventh stage (Salta-Uyuni) and the eighth stage (Uyuni and Calama), on 12th and 13th of January.

‘Nevertheless, the geographical and climatic difficulties made the preparation of a “classic” stage through Bolivia harder, so the Dakar’s route will cross the border in a particular way, with a marathon stage in the south of the country. This unique format, which may only concern motorcycles and quads, will allow a new strategy to be tested on the rally, opening the way to new possibilities.‘  So, if everything goes well – we will see more of Dakar on Bolivian soil in the future!

Bolivian government did a lot to please organizers of the rally: it prepared the route, built tourist infrastructure: hotels, hostels ad temporary accommodation. Bolivia expects the arrival of about 70 thousand visitors from various countries during the Dakar 2014! The national airline BOA, opened a new connection – from Cochabamba to Uyuni, with lots of planes just for the event.  They even organised a big fashion show on the salt flat!

1425545_10152142465199530_2111605885_n

Many local tourist agencies prepared packages for the fans (eg. 2 days in Uyuni from Cbba, all inclusive for about 800 Bs.). All to promote Bolivian natural wonders and show that Bolivia is not a hostile place for visitors.

But everything comes with a price: for weeks now I’ve been reading in newspapers about planned road blockades by rural communities who apparently were having some troubles with big preparations to Dakar. Also, ecologists were protesting that allowing so many vehicles to ride the biggest salt desert in the world will have a disastrous effect on some of the most precious landscapes and ecosystems on the continent.

I share all concerns and in the same time I hope that this event, followed by millions around the world, will help Bolivia to establish a solid base for modern tourism and open Bolivia to the world.

Some months ago I wanted to go and see Dakar myself, but when I found out that my teenage idol and ski-jumping legend Adam Malysz won’t be riding in Bolivia, I decided to stay in the tropics, and follow him from here! So far, so good!

‘Suerte’!

Sources: http://www.dakar.com and http://www.boliviatravelsite.com.

***

At the end a ‘funny picture’ showing daily ‘Dakar’ reality in Northern Bolivia:1483380_472085542902292_1351240965_nFoto: San Borja Beni Bolivia (Facebook)

Salt Around the World in Photographs *** Sol na swiecie w fotografii

Wczoraj przyszla do mnie przesylka z Polski! Alez sie ucieszlam, nie czesto bowiem dostaje poczte w Boliwii, a w zasadzie niemal wcale:)

Koperta z Muzeum w Wieliczce zawierala dwa zaproszenia na otwarcie wystawy ‘Sol na swiecie w fotografii‘ oraz ogloszenie wynikow konkursu, dnia 5/12/13.

Zaproszenie_Sól na świecie w fotografii

W konkursie tym wzielam udzial jakis czas temu, wysylajac dwie czarno-biale fotografie z Salar de Uyuni i Salar de Chiguana.

(c) Danuta Stawarz

(c) Danuta Stawarz

Niestety,  nic nie wygralam (a przyznaje, 2 tysiace dolarow przdaloby mi sie bardzo:), ale byc moze ktoras z moich prac znajduje sie na wystawie w Muzeum Zup Krakowskich Wieliczka? W koncu chyba po cos te zaproszenia zostaly wyslane;)

A wyslane zostaly one caly miesiac temu, z data 19/11/13 na pieczatce poczty w Wieliczce. Priorytetem.

Teraz zastanawiam sie, kiedy dojdzie kartka swiateczna od rodzicow:)

Wystawa ‘Sol na swiecie w fotografii’, w kopalni soli w Wieliczce, czynna bedzie tylko do poczatkow 2014 r. Zainteresowanych chetnie zapraszam (wiecej informacji znajdziecie pod tym linkiem), a zwyciezcom serdecznie gratuluje i szczerze zazdroszcze!

Agnieszka-Meissner-I-nagroda

I nagroda: Agnieszka Meissner, Etiopia

***

Yesterday I got a letter from Poland ! I was very excited because I don’t often get the post in Bolivia, in fact almost never:)
The envelope, with the logo of Museum in Wieliczka, contained two invitations to the opening of the exhibition ‘Salt Around The World in Photographs‘ and the announcement of the photo contest, on December 05th, 2013.

I participated in this competition some time ago  by sending two black&white photographs from the Salar de Uyuni. Unfortunately, non of them won (I admit, it would be nice to have 2000 $), but perhaps one of my works is shown in an exhibition at the Cracow Saltworks Museum Wieliczka? Probably that’s why the invitations were sent;)

And they have been sent a whole month ago, with the date 19/11/13 imprint on the envelope. By priority mail.

Now I seriously wonder, when will I get my parents’ Christmas card:)

Exhibition ‘Salt Around the World in Photographs’, in a salt mine in Wieliczka, will be open only till the beginnings of 2014 (more information can be found under this link). I would like to congratulate all the winners that I am frankly jealous of!

II-nagroda-Tristan-Zilberman

II prize: Tristan Zilberman, Madagaskar salin du Menebe, Ampataka

Asi es Potosi!

image-001

Oto jest Boliwia w ‘calej swej okazalosci’!

(Kliknij zdjecie by powiekszyc)

Panorama troche zagieta, ale prawde mowiac nie mam cierpliwosci bawic sie w ‘reczne’ sklejanie w PS lub sciaganie specjalnych programow, ktore zasmiecaja moj komputer wirusami:)

***

This is Bolivia in ‘all its grandeur’!

(Click image to enlarge)

Panorama is a bit crooked, but to be honest I have no patience to ‘stitch’ photos manualy in PS or download some special program with free viruses:)