The Height to Rest *** Odpoczynek w Samaipata

Nazwa ‘Samaipata‘ w jezyku keczua znaczy tyle co: ‘Miejsce odpoczynku’ – miasteczko polozone na wysokosci ok. 1800 m.n.p.m. posiada bowiem lagodny klimat subtropikalny, tak rozny od niedalekiej upalnej Santa Cruz czy suchego Sucre i zimnego Potosi. W ostatnich kilku latach stalo sie ono prawdziwym zaglebiem turystycznym, przyciagajacym nie tylko  Cruceños, pragnacych odpoczac od gwaru duzego miasta, ale rowniez zagranicznych podroznikow. Wielu  z nich postanowilo osiedlic sie w zielonej dolinie na stale, oferujac nowym przybyszom zakwaterowanie na kazda kieszen.

Ulice sennej Samaipaty wylozone sa kocimi lbami, a niska i skromna zabudowa kryje liczne sklepiki z rekodzielem, kafejki, hostele oraz biura turystyczne. Na rynku glownym stoi zas sznurek taksowek oferujacych kursy do pobliskich atrakcji.

A jest w czym wybierac:

* Pre – Inkaskie ruiny ‘El Fuerte’,

* Park Amboro,

* ‘Cuevas’ czyli kaskady ukryte w tropikanym lesie,

* Ruta del Che – czyli droga slynnego El Comendante – to tylko niektore miejsca warte poznania.

My postanowilismy wybrac sie do Samaipaty (w koncu!) tylko na jeden dzien (z roznych powodow;), ale z cala pewnoscia jeszcze tam powrocimy!

Nasza podroz zaczela sie okolo godziny 9.00, na przystanku taksowek, oferujacych dzienne kursy na trasie Santa Cruz – Samaipata, usytuowanym na skrzyzowaniu ulic Av. Omar Chavez Ortis i Soliz de Olguin, niedaleko Mercado Ramada. Trufi taxi to w zasadzie najlatwiejsza i najtansza opcja dla osob bez wlasnego auta – kurs w jedna strone kosztuje bowiem tylko 30 bs. (€3) od osoby. Jedynym minusem jest to, ze trzeba czekac, az taksowka sie zapelni, z czym podobno nie ma wiekszych problemow. Inna opcja jest zaplacenie za caly samochod – 120 bs., na co my zdecydowalismy sie w drodze powrotnej.

Ogolnie przyjmuje sie, ze podroz trwa 2.5 godziny (120 km), ale nie mozna na to liczych, bowiem korki w miescie, kontrola w miasteczku Agostura oraz miejscami trudno przejezdna droga (!), wydluzaja czas o niemal godzine. Musze tutaj dodac wiecej o kontroli w miejscowosci Agostura, bowiem dotyczy ona tylko ‘gringos‘. Policjanci zatrzymuja taksowki i prosza o dokumenty ‘bialych pasazerow’ – paszport, wizy czy inne ID. Ja i dwoje innych obcokrajowcow, na szczescie mielismy ze soba potrzebne dokumenty, ale kierowca powiedzial nam, ze zdarzylo sie, ze jego pasazerowie musieli slono zaplacic za ich brak. Ja juz z przyzwyczajenia zawsze nosze przy sobie boliwijski dowod oraz karte ubezpieczeniowa – w pokrowcu malego aparatu fotograficznego:)

Agostura okazala sie Brama do Raju (ciekawostka jest to, ze jedna z czerwonych gor Samaipaty nazywana jest przez miejscowych ‘Brama Piekiel’, poniewaz znajduje sie na niej naturalne wglebienie przypominajace brame:). Tuz za punktem kontrolnym ukazaly sie naszym oczom (szczegolnie tym majacym szczescie siedziec przy oknie) nieziemsko piekne krajobrazy – krete potoki wijace sie wsrod bujnej roslinnosci, wzgorza porosniete wiecznie zielonym tropikalnym lasem, niekonczace sie przestrzenie, usiane gdzie niegdzie malymi domami i malownicze wioski.

_MG_3177

I tak przez okolo 2 godziny, ale ktoz by liczyl czas w takich okolicznosciach przyrody?

_MG_3386 _MG_3182 _MG_3338

Informacje praktyczne:

* Trufi-taxi maja dwa postoje w Samaipacie – jeden na placu glownym, drugi na drodze wylotowej z miasta. Tak jak w Santa Cruz, czekaja az sie zapelnia. Kurs kosztuje 30 bs. od osoby.

Czasem, szczegolnie podrozujac z grupa znajomych, warto jest poprosic taksowkarza, aby zwolnil. Krete drogi sa miejscami w zlym stanie, ale kierowcy zupelnie na to nie zwazaja, jadac na pelnych obrotach.

* W Samaipacie pelno jest restauracji i kafejek na kazda kieszen – my zjedlismy lunch w najbardziej obleganej przez turystow, tuz przy placu glownym i nie polecamy. Jedzenie jest przecietne i drozsze niz w Santa Cruz, La Paz czy Sucre (kanapka z serem i szynka za 40 bs. i to bez ketchupu!). Sama kafejka jest troszke obskurna, a posrod stolikow przechadzaja sie pieski z ulicy, tesknym wzrokiem spogladajac klientom w oczy i talerze:) Mimo to, jak juz wspomnialam, kafejka byla zapelniona w porze obiadowej! Polecam wiec poszukac czegos ‘dalej od centrum’.

P.S. Ciężko jest zrobić dobre zdjęcie z okna z “latającej” taksówki, ale szybkość migawki i wysokie ISO troche pomogło :) Niestety, aby wyszlo przyzwoite foto trzeba podrozowac wszedzie na piechote, lub na rowerze, poniewaz nawet jeśli wynajmniemy całą taksówkę dla siebie, nie ma sposobu, by mozna bylo zatrzymac sie na kazde zyczenie…

C.D.N.

***

The name ‘Samaipata‘ in the Quechua language means the ‘The Height to Rest’. Why? Because small town situated at an altitude of about 1800 meters above sea level has a mild subtropical climate, so different from crazy hot Santa Cruz, dry Sucre and cold Potosi. In the past few years it had become a real tourist basin, attracting not only Cruceños, who wish to relax from the buzzing big city, but also foreign travelers. Many of them has decided to stay in a green valley permanently, offering newcomers accommodation for all budgets.

Sleepy cobblestone streets with low and modest colonial buildings hide a number of handicraft shops, cafes, hostels and travel agencies. Around the main plaza there is a line of taxis offering service to nearby attractions.

And there is plenty to choose from:

* Pre – Inca ruins ‘El Fuerte’,

* Park Amboro,

* ‘Cuevas’ or tropikanym cascades hidden in woods

* Ruta del Che – the last road of famous El Comendante – among others.

We decided to go to Samaipata (finally!) only for one day (for various reasons ;), but for sure we will be back there!

Our journey started about 9:00 am at the taxi rank, offering daily service on the route Santa Cruz – Samaipata. It is located at the intersection of Av. Omar Chavez Ortis and Soliz de Olguin, near Mercado Ramada. Trufi taxi is basically easiest and cheapest option for people without their own car – one way course cost only 30 bs. (€ 3) per person. The only downside is that you have to wait until a taxi fills up. Another option is to pay for a whole car – 120 bs., what we we decided to do on the way back.

Generally trip should take 2.5 hours (120 km), but because of traffic jam in the city, passport control and bad road at places (!), the time increases to more than 3 h. I must add here more about the passport control in Angostura, since it concerns only ‘gringos’. Policemen stop taxis and ask for the documents of their ‘white passengers’. Luckily, I and two other foreigners, we had necessary documents, but the driver told us that it happened many times that the passengers had to pay dearly lack of the passport. Today, I always carry, out of habit and bad experience, my Bolivian ID and insurance card – in a small camera bag :)

Angostura turned out to be a ‘Gateway to Heaven’ (interestingly, there is a red rock called ‘Gateway to Hell’, because of natural dorway shape on its side)! Just beyond the checkpoint before our eyes (especially those of sitting next to the window) appeared outrageously beautiful landscapes – streams winding through the lush hills covered with evergreen tropical forest and endless spaces, dotted here and there with single houses and picturesque villages.

_MG_3181

And so for about two hours, but who would count the time in such an amazing natural circumstances?

_MG_3401 _MG_3351

Practical information:

* Trufi-taxi have two stops in Samaipata – one on the main square, the other on the way out of the city. As in Santa Cruz, they are waiting until full. The drive to SC costs 30 bs. per person.

Sometimes, especially when travelling with a group of friends, it’s worth to ask taxi-man to slow down a bit. Roads are quite hazardous, but all cars are going on a full speed which is not only annoying as you miss beautiful views, but also dangerous.

* Samaipata has many restaurants and cafes for all budgets – we ate lunch in one of the most besieged by tourists, just off the main square, but we don’t recommend it. The food is mediocre and more expensive than in Santa Cruz, La Paz or Sucre (sandwich with cheese and ham costed 40 bs. without ketchup!). This place was also a little dingy and there were street dogs wandering between the tables, gazing wistfully into the eyes of customers and their plates :) So, I recommend to look for something ‘ further away from the center. “

P.S. It’s hard to take a good photo from the window of a ‘flying’ taxi, but fast shutter speed and high ISO helped a bit:) Unfortunately, I have learnt again, that in order to take a decent photo you need either travel on foot or by bicycle, because even when you hire whole taxi for yourself, there is no way it could stop wherever you want…

To be continued…

9 thoughts on “The Height to Rest *** Odpoczynek w Samaipata

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s